Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pytanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pytanie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 stycznia 2017

KONKURS "Mata do zabawy" z Canpol babies

Doczekaliście się! Obiecywałam, obiecywałam i jest - kolejny konkurs, w dodatku ponownie sponsorowany przez Canpol babies! Dla mnie możliwość ponownej współpracy z Canpol babies jest pewnego rodzaju wyróżnieniem i (mimo, że sama nie mogę brać udziału w tym konkursie, a tym bardziej wygrać świetnej nagrody 😉) naprawdę bardzo mnie cieszy. 

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Moje drugie wyróżnienie Liebster Award!

Ha, nie sądziłam, że nadejdzie tak szybko! Ale jednak jest 😁😍💗I to dzięki Matce Wielowymiarowej !!! No dobra... tak naprawdę to już kilka dni temu doświadczyłam tego wyróżnienia, ale ... ospa (nie uwierzycie - nadal z nią walczymy...!), moje urodziny (ha, w końcu się doczekałam tortu i prezentów) a przede wszystkim moja nowa strona Uczesz mnie, mamo! dość mocno zajęła mi czas...
Ale już jestem i nadrabiam.


niedziela, 8 stycznia 2017

Zapiski babci / Zapiski dziadka (wyd. Zakamarki)

Macie już prezent dla babci i dziadka? Ich dzień jest tuż tuż!! Jak nie macie, to polecam szybko nabyć świetne książeczki - pamiętniki, poświęcone własnie im! Dla każdego po jednym 😁👵👴


środa, 4 stycznia 2017

Moje pierwsze wyróżnienie Liebster Award!

Nadal walczymy z ospą - tydzień bodajże czwarty. Dramat. Ledwo znajduję me dziecko pod milionem kropek i wyprysków. A, i intensywnie ćwiczę bicepsy - w gorączce Em. przypomniała sobie jak to jest fajnie być lulaną przez rodziców. A że Ka. przez większość dnia jest w pracy, to zgadnijcie kto ma ekstra trening? Właśnie...




czwartek, 15 grudnia 2016

KONKURS z Canpol babies. Sterylizator + butelki

Zdarzyło się tak, że zapragnęłam rozszerzyć działalność bloga na recenzje i konkursy sponsorowane. Trochę nieśmiało od jakiegoś czasu zaczęłam działać w tym kierunku i... teraz mam możliwość i wielką przyjemność zaprosić Was na trzeci już konkurs, tym razem dzięki współpracy z Canpol babies!

środa, 7 grudnia 2016

Dlaczego moje dzieci jedzą wszystko?

Lubię się chwalić ale nie lubię się mądrzyć i dawać złotych rad. Oczywiście chętnie podzielę się swoim zdaniem czy doświadczeniem jak ktoś zapyta, ale po kilku próbach pisania "zróbcie tak a tak bo inaczej jest źle i fatalnie" pozostał mi tylko pewien niesmak. Myślę, że po prostu to nie mój konik. 

Niemniej jednak w najbliższym towarzystwie często zdarza mi się odpowiadać na pytanie "jak ty to robisz?" albo "dlaczego twoje dzieci cośtam-cośtam?". A poruszany temat jedzenia - o ho ho! Temat rzeka. Bo w świecie wielkich-małych niejadków moje dzieci to chyba ewenement 🠊 jedzą wszystko. 
I pisząc wszystko nie mam na myśli każdą odmianę czekolady, he he, ale właśnie wszystko to co my byśmy chcieli dzieciom dać do jedzenia: wszelkie warzywa, owoce, różne kasze, odmiany mięs, ryb itp. 

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Mikołaj vs Gwiazdor

Też macie ten problem? 

- Mamo, a kto jutro przychodzi?
- Mamo, a to jest ten sam pan?
- Mamo, a czemu przychodzi dwa razy?
- Mamo, a czemu raz wkłada zabawki w buty, a raz potrzebujemy całej choinki?
itp., itd. ...

wtorek, 8 listopada 2016

Może i spróbuję?

A czego? A tego, moi mili:

Od czasu do czasu organizuję dla Was małe konkursy na nagrodę przeznaczając swoje własne zasoby materialne. I tak sobie myślę, że już czas spróbować profesjonalnego recenzjonowania/konkursowania. Co Wy na to?

Na pierwszy ogień poszła rejestracja na Blogosferze Canpol babies, bo i rejestracja jest prosta, i zasady jasne. Może mnie polubią i już niebawem będę mogła coś dla Was zawodowo i elegancko zrecenzjować? Ba! Może nawet współpracując zrobię dla Was konkurs :D

Jak to mówią - do odważnych świat należy!

I jak mówi mój tato - za próbowanie nikt mi w mordę nie da ;)

I jak powiedziała jedna z moich blogowych mentorek (Zwykłej Matki Wzloty i Upadki) - szczególnie przez internet nikt nie da ;) :D

To co? Ja jestem BARDZO CHĘTNA!

A Wy?

:D


Poranny foch dziecięcy

Każdy czasem wstaje lewą nogą. Nic się nie chce, życie wkurza i w dodatku wszystkie domowe kanty się uwzięły i ostro ranią w stopy, kolana i łokcie. My - dorośli ciężko przeżywamy takie poranki, ratując się kubkiem kawy albo kostką (eee... dziesięcioma...?) czekolady. Co jednak, gdy poranny foch złapie nasze małe dziecko?

czwartek, 3 listopada 2016

Zajęcia dodatkowe dla dziecka

Po rodzinie i znajomych mam mnóstwo dzieci. Większość z nich jest w wieku przedszkolno-podstawówkowym. I większość z nich ma zajęcia dodatkowe. Niekoniecznie odbywające się po godzinach przedszkolno-szkolnych, ale wybiegające poza podstawowy program realizowany w danej grupie/klasie. Wrzesień to miesiąc adaptacyjny. Październik - czas wyborów. Zaczął się listopad i niezrozumiały przeze mnie wyścig na "najbardziej obciążone zajęciami dziecko".

niedziela, 18 września 2016

Ciężka szkoła... mycia naczyń

Kto mnie regularnie śledzi na fb ten na pewno zauważył mój krótki wpis o myciu naczyń. A dokładniej to wpis z jednym pytaniem: "Czy Wasze dzieci umieją myć naczynia?". Odpowiedziały mi przede wszystkim mamy małych dzieci, no i nie dziwię się - zazwyczaj pisały nie. A sprawa dotyczyła raczej nastolatków - tu odpowiedzi było znacznie mniej.

No to teraz wracam do tematu - akurat byliśmy na urodzinach mojego nie-nastoletniego jeszcze chrześniaka, który akurat ma brata, co to jest nastolatkiem całą gębą. I temat jakoś wypłynął. Temat, co to drażni mnie strasznie.

poniedziałek, 4 lipca 2016

Broń biologiczna na półkoloniach

Niektórzy ludzie jak mają wakacje rzucają wszystko w cholerę i jadą na urlop.
A niektórzy - w tym ja konkretnie - przestają się obijać i idą do roboty, he. 

Co prawda robotę mam super i w wyborowym towarzystwie, o pysznych obiadkach nie wspomnę (zdecydowałam się odchudzać dopiero na Boże Narodzenie ;)), no ale trzeba rano wstać, doprowadzić się do względnego porządku, zostawić dzieci pod czyjąś opieką (totalna ruletka) i - czy to upał, czy burze z gradem - wybyć z domu. (Oczywiście przeginam - burze chadzają bokiem, a z upału korzystam ile mogę smażąc moje blade kończyny na placu zabaw ;))

środa, 8 czerwca 2016

Częste mycie skraca życie...? Czyli o kształtowaniu dobrych nawyków.

Jakiś czas temu udało mi się nagrać krótki filmik z moimi dziewczynami w roli głównej. Siedziały sobie w wannie i chlapały się wodą. Według mnie filmik zarażał czystą (he he) radością, a że miejsca strategiczne zostały poza kadrem, to wstawiłam go na moją stronę fb. Ot tak po prostu - ku radości właśnie. Następnie, również w dobrej wierze, udostępniłam go na mojej prywatnej stronie... i się zaczęło...

środa, 4 maja 2016

Zapalenie oskrzeli typu pechowego

Chciałam Wam dziś napisać coś o mojej ukochanej działce. Albo coś moich zupełnie nie-ukochanych włosach... Ale nie - kontynuuję temat chorób, badań i szpitala, bo mnie nosi i jak nie napiszę to wybuchnę...!

sobota, 23 kwietnia 2016

(Nie takie proste) PYTANIE

Pytanie (ogólne):
Co powinnam zrobić?

Opis sytuacji:
Alergolog zapisała mi lek w aerozolu do nosa, na te paskudne alergie. Lek (na receptę)  jest mi znany, już go stosowałam podczas poprzedniego pylącego sezonu. Dlatego też zdziwiłam się srogo, gdy pani farmaceutka podała mi zimne opakowanie! Kupowałam również inne leki, a tylko pudełko z aerozolem było zimne. Pani farmaceutka - spytana dwukrotnie! - wyraźnie podkreślała, że lek MUSZĘ trzymać w lodówce, nawet przed otwarciem. Zaufałam pani mgr i zdziwiona (bo nigdy go nie trzymałam w zimnie), wróciłam do domu.