Macie już prezent dla babci i dziadka? Ich dzień jest tuż tuż!! Jak nie macie, to polecam szybko nabyć świetne książeczki - pamiętniki, poświęcone własnie im! Dla każdego po jednym 😁👵👴
Zbiór myśli, przemyśleń i domysłów, które siedzą w głowie standardowej kobiety, tudzież żony, matki, córki, przyjaciółki...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 stycznia 2017
piątek, 2 grudnia 2016
Zła Matka
Czasem moje dzieci są jak anioły - oprócz czystego ubrania, ciała i pokoju mają też grzeczne myśli, wręcz nienagannie się zachowują i tylko je ściskać i kochać. Wtedy mniej lub bardziej obcy ludzie (tudzież spoza najbliższego grona) zachwycają się nimi jak ósmym cudem świata (a w sumie to ósmym i dziewiątym...).
Ale czasem moja dzieci to diabły wrodzone - i niech Was nie zmylą czyste ubrania, ciała i pokoje. Nie wiem co wtedy moje dzieci mają w głowach, co sobie "mądrego" myślą ale zachowują się tak, że tylko je sprzedać na rynku. I wtedy nikt obcy już się nie zachwyca. Wtedy ja jestem Złą Matką, a moje dzieci to owej Matki ofiary.
niedziela, 27 listopada 2016
Jak zrobić zielnik z przedszkolakiem? - teoria
Zdarzyło się tak, że na początku września ogłoszono w naszym przedszkolu konkurs na zielnik. Moja artystyczna dusza zadrżała - bo kto jak nie ja lubi takie wyzwania? Tak, tak, ja wiem - zielnik to przede wszystkim botanika, ale od teorii to ja mam własnego ojca (💖), a od praktyki to jestem ja 😁. A przynajmniej od wizji owej praktyki - bo do konkretnego działania została zapędzona ma pierworodna. Zresztą długo jej zapędzać nie musiałam, bo zdecydowanie odziedziczyła po mnie ową duszę. Tą artystyczną. Bo tą złośliwą i sarkastyczną to na pewno ma po moim mężu 😜😈.
piątek, 25 listopada 2016
Bo fajnie jest mieć misia!
Miś na smutki i radości,
Miś gdy coś Cię bardzo złości,
Miś gdy czasem jest Ci źle,
Miś gdy gorzej czujesz się,
niedziela, 13 listopada 2016
Rodzice jak dzieci...
Nie mam małżeństwa idealnego. Oj, czasem się drzemy jak drapieżne koty. Raz, że ja nie przebieram w słowach gdy mnie coś zirytuje, dwa, że Ka. to typowy facet - bardzo ciężko przyjmuje krytykę. Do tego złe samopoczucie, szarość za oknem, jakieś głupie nieporozumienie i afera gotowa. Zazwyczaj strzelam focha na minimum pół dni, ale dzisiejsza poranna kłótnia przybrała zupełnie inny obrót...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

