czwartek, 28 kwietnia 2016

Chorowanie na NFZ

Kiedy dziewczyny z babecznika zaprosiły mnie do współpracy i omawiałyśmy mój twórczy wkład w tą sympatyczną stronę, padło rzecz jasna pytanie "o czym mam pisać?". I jaka była moja pierwsza myśl? O chorobach... A raczej o chorowaniu i drodze przez mękę próbując leczyć się na NFZet... W końcu piszę o czymś innym (oczywiście równie atrakcyjnym :D), a temat chorowania pozostawiam sobie tutaj. A naprawdę - mam o czym pisać!

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Historyjki zza kierownicy

Dużo Wam o sobie pisze, ale na pewno nie wszyscy wiedzą, że od jakiegoś, no już dłuższego czasu zajmuję się (że tak to ujmę) marketingową stroną działalności pewnej szkoły jazdy. Nie jestem ani instruktorem, ani - tym bardziej - egzaminatorem! Po prostu mam sporo wolnego czasu i mogę ;)

sobota, 23 kwietnia 2016

(Nie takie proste) PYTANIE

Pytanie (ogólne):
Co powinnam zrobić?

Opis sytuacji:
Alergolog zapisała mi lek w aerozolu do nosa, na te paskudne alergie. Lek (na receptę)  jest mi znany, już go stosowałam podczas poprzedniego pylącego sezonu. Dlatego też zdziwiłam się srogo, gdy pani farmaceutka podała mi zimne opakowanie! Kupowałam również inne leki, a tylko pudełko z aerozolem było zimne. Pani farmaceutka - spytana dwukrotnie! - wyraźnie podkreślała, że lek MUSZĘ trzymać w lodówce, nawet przed otwarciem. Zaufałam pani mgr i zdziwiona (bo nigdy go nie trzymałam w zimnie), wróciłam do domu.

piątek, 22 kwietnia 2016

Konstruujemy autko z kartonu

Po raz kolejny przymusowo siedzę z dziećmi w domu - Em. w przyszłym tygodniu ma termin przyjęcia do szpitala na diagnostykę i chronię ją przed światem, co to by jej astma nam się nie uaktywniła. O ironio - musi być zdrowa, aby ją przyjęli!

wtorek, 19 kwietnia 2016

Złote myśli eL.

Czytałam dzisiaj na zaprzyjaźnionym blogu wpis, który trochę mnie rozbawił, a trochę utwierdził w przekonaniu, że "nie jestem jedyna" ;) Bo rzecz jest o tym, jak to przy tej całej ogromnej miłości, którą matka darzy swoje dziecko, zdarza jej się czasem na nie... zdenerwować (KLIK). Bo ja kocham szalenie, ale czasem szlag mnie trafia! ;)

środa, 13 kwietnia 2016

Matki Masochistki usypiają dziecko (albo i nie)

Nie - to znów (tak jak w przypadku Matki Pedantki KLIK) nie o mnie! I ufff....

Czytałam ostatnio fajny tekst na zaprzyjaźnionym blogu o rodzajach matek (KLIK). A potem byłam na przedszkolnych urodzinach gdzie oprócz gadania o fryzurach (KLIK) padł temat spania dziecka w nocy. I znów byłam w mniejszości. Nie dlatego, że jestem super mamą (oj, bardzo mi do niej daleko...!), ale zwyczajnie - nie jestem matką masochistką.

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Fryzjerskie inspiracje dla małych dziewczynek (i ich mam)

Miałam ostatnio przyjemność - a raczej moja eL. miała - być zaproszoną na urodzinki koleżanki z przedszkola. Tak się złożyło, że oprócz niej zostały zaproszone dziewczynki z których mamami mam sympatyczny kontakt - jesteśmy w podobnym wieku, nasze dzieci się bardzo lubią, większość z nas ma dodatkowe młodsze dziecko. No jest o czym gadać :D

czwartek, 7 kwietnia 2016